21 finałowych stołów. Zero bransoletek. Jon Turner pobił rekord, którego nikt nie chce mieć

jon turner wsop 2026

Są rekordy, o których marzy się latami. I są takie, które po prostu się przytrafiają – mimo wszystko. Jon Turner właśnie wpisał się w historię World Series of Poker w sposób, którego z pewnością nie planował.

14 czerwca, w trakcie trwającego właśnie WSOP 2026, doświadczony gracz z Las Vegas odpadł z turnieju Event #40 ($1,500 Razz) na piątym miejscu spośród 519 startujących. Brzmi nieźle? Wychodzi 30 177 dolarów do kieszeni i kolejna drobna adnotacja w imponującej karierze. Problem w tym, że to już 21. finałowy stół Jona Turnera na WSOP – a on nadal nie ma ani jednej bransoletki. Żadnej.

Tym wynikiem Turner pobił dotychczasowy rekord Matta Glanntza, który zatrzymał się na 20 stołach bez tytułu. Do nowego rekordzisty nikt nie wysyła gratulacji.

Tym bardziej boli to, że Turner wchodził na trzeci dzień gry jako lider przy sześciu pozostałych zawodnikach. Był na najlepszej pozycji od lat – wysoko nad stawką, wszystko szło po jego myśli. Odbudował przewagę po chwilowej stracie, wyeliminował Adama Owena, i wyglądał jak człowiek, który wreszcie zamknie tę sprawę.

Najlepsza pozycja od lat

Razz to jednak gra, która nagrodzi cię za cierpliwość, a potem w jednej chwili wszystko zabierze. Turner stracił najpierw ok. 20% żetonów na ręce z Sebastianem Paulim, potem kolejny duży kawałek – na rzecz tego samego rywala. Spirala była krótka i bezlitosna. Właściwe karty przestały przychodzić dokładnie wtedy, gdy były najbardziej potrzebne.

Pauli w końcu wygrał cały turniej i zdobył swoją pierwszą bransoletkę po 13 latach oczekiwania. Turner natomiast dołożył kolejny wpis do kolekcji: 14. razy kończył w top 5 turnieju bracelet event WSOP, nie wygrywając ani razu. Co więcej – nigdy jeszcze nie dotarł nawet do rozgrywki head-up.

A potem przyszedł Pauli

Żeby było jasne: Turner to nie jest gracz, który po prostu kręci się przy stołach bez efektów. Ma na koncie blisko 4,6 miliona dolarów wygranych na żywo, pierścień WSOP Circuit i zwycięstwo w turnieju $5,000 Deepstack w Venetian w 2016 roku – za 536 858 dolarów. W Las Vegas gra od ponad dekady i regularnie wraca do decydujących etapów najważniejszego turnieju świata. Po prostu za każdym razem ktoś go tam zatrzymuje.

W tym roku zdążył już zgarnąć sześć nagród pieniężnych na WSOP 2026 i zająć dziewiąte miejsce w Event #8 Badugi.

Przy takiej regularności i takim poziomie gry bransoletka Turnera to kwestia czasu. Poker zna takie opowieści: długo, długo nic, a potem naraz wszystko. Tyle że w tym przypadku „potem” nieustannie przesuwa się do przodu.

Jon Turner wraca do stołów. Las Vegas czeka. I wszyscy zastanawiają się, czy 22 okaże się szczęśliwym numerem.

Udostępnij tę stronę
Avatar photo

Joanna Wiśniewska

Specjalistka w dziedzinie zakładów bukmacherskich, iGamingu oraz technologii związanych z hazardem online. Ukończyła studia z zakresu finansów i bankowości na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu. Od kilku lat tworzy profesjonalne treści dla branży iGamingowej oraz technologii. Zajmuje się analizą rynków, porównywaniem ofert operatorów oraz doradztwem w zakresie strategii typowania.