Era amatorów miała się skończyć. Skye Chen mówi: nie tak prędko

wsop ladies 2026 skye

1475 zawodniczek, rekordowa frekwencja, jedna bransoletka. Skye Chen z Sunnyvale w Kalifornii, była programistka z jedenastoletnim stażem, w swoim pierwszym pokerowym turnieju w życiu właśnie pokazała, że era amatorów wcale się nie skończyła.

Pojechała na mahjong, weszła do WSOP

Nazwiska Chen nie znajdziecie w żadnym pokerowym rankingu. Z prostego powodu: do niedzieli 28 czerwca Event #68: $1,000 Ladies No-Limit Hold’em Championship był jej drugim turniejem w życiu – i pierwszym z jakąkolwiek wypłatą. Przez 11 lat siedziała w branży tech jako programistka. Pokera nauczyła się z telewizji. „To było moje marzenie, odkąd jeszcze jako dziecko oglądałam WSOP w ESPN” – przyznała w rozmowie z PokerNews. Niedawno wzięła przerwę od kariery i ruszyła w podróż. Do tej pory grywała głównie poker na prawdziwe pieniądze, stopniowo awansując ze stawek $1/$3 na $5/$10.

Do Las Vegas nie przyjechała nawet po pokerowy turniej. Towarzyszyła koleżankom grającym w turnieju mahjonga, na który ona sama nie miała żadnej ochoty. Zapisanie się na WSOP Ladies było spontaniczną decyzją. „Grałam głównie dla zabawy, ale też dlatego, że naprawdę chciałam mieć bransoletkę. Fajnie było próbować spełnić to marzenie, prawda?” – powiedziała.

Spełniła w sposób, który przepisał statystyki. 1475 zgłoszeń to nowy rekord eventu, poprzedni z 2025 roku wynosił 1368. Pula nagród przekroczyła 1,29 mln dolarów, do pieniędzy weszły 222 graczki. Na finałowy stół dotarła szóstka, w której żadna nie miała wcześniej bransoletki – i dla każdej to szansa na przełom w karierze.

Williams blefuje, Chen czyta

Dzień finałowy Chen zaczęła na drugim miejscu, za Emily Spencer, która miała stos prawie dwa razy większy. Kilka godzin później Spencer odpadła z turnieju – przez samą Chen, która właśnie objęła prowadzenie. Trzecią z turnieju wyrzuciła sama Chen – para piątek poprawiona na turnie do seta wystarczyła, żeby pożegnać Lisę Teebagy.

W heads-upie z Aubrey Williams znalazła się w niekorzystnej proporcji 3:5. Po ponad dwóch godzinach zaciętej batalii nadszedł moment, który pewnie będzie pokazywany w pokerowych podsumowaniach roku. Williams pchnęła all-ina na riverze, a Chen – mając w ręku jedynie asa z dziesiątką w trefl – po długiej minucie zastanawiania się powiedziała „sprawdzam”. Williams pokazała Q♦9♦, niezrealizowany draw do strita. Chen właśnie miała przewagę 5:1 w żetonach.

Williams łatwo się nie poddała. Dwukrotnie podwoiła stos, walczyła do końca. Ostatnie rozdanie wyglądało jednak jak metafora całego turnieju Chen: para czwórek w prywatce, A♣5♣ u Williams, board bez asa, koniec. Pierwsza pokerowa wypłata Chen – 194 630 dolarów i specjalna edycja bransoletki WSOP 2026, ozdobiona różowymi kamieniami. Williams skończyła z 129 692 dolarami – najwyższym wynikiem w swojej karierze.

Chen nie traktuje zwycięstwa jak korony, którą się powiesi na ścianie. Mówi, że to dopiero początek pokerowej drogi. Świętować planuje obiadem z koleżankami z klubu Vegas Dragons, a potem zdecyduje, co dalej.

Rok temu komentatorzy pisali, że era amatorów się skończyła. Chen właśnie odpisała im własną ręką. Kto z was ma podobne marzenie w głowie – i co was jeszcze powstrzymuje, żeby ruszyć?

Udostępnij tę stronę
Avatar photo

Joanna Wiśniewska

Specjalistka w dziedzinie zakładów bukmacherskich, iGamingu oraz technologii związanych z hazardem online. Ukończyła studia z zakresu finansów i bankowości na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu. Od kilku lat tworzy profesjonalne treści dla branży iGamingowej oraz technologii. Zajmuje się analizą rynków, porównywaniem ofert operatorów oraz doradztwem w zakresie strategii typowania.