
Choć bransoletki WSOPE trafiły już do nowych właścicieli, pokerowy kalendarz w Europie wcale nie zwalnia. W kwietniu King’s Resort w Rozvadovie znowu wyrasta na najgłośniejszy adres na mapie. Tylko w tym miesiącu kasyno gości kilka dużych serii z łącznymi pulami gwarantowanymi przekraczającymi 3,5 mln euro.
Miesiąc otworzył German Poker Masters „Easter Edition” z gwarancją 500 000 euro w Main Evencie za 199 euro wpisowego, co ponownie przyciągnęło pełne stoły graczy z Niemiec, Czech, Polski i innych krajów regionu. Po świętach pałeczkę przejmuje Pirates Poker Treasure z 1,5 mln euro gwarantowanymi w „Blackbeard Mystery Bounty”. Tuż po nim do gry wchodzi German Poker Days „Mystery Bounty Edition” z kolejnym Main Eventem i pulą 300 000 euro. Zwieńczeniem wiosny będzie European Poker Festival €1 Million powered by Dutch Classics. Dwutygodniowy maraton z milionem euro gwarantowanym w Main Evencie rusza pod koniec kwietnia i potrwa do połowy maja.
EPT Monte Carlo na horyzoncie
Równolegle europejscy grinderzy szykują się na kolejny przystanek European Poker Tour. Po powrocie EPT do Paryża na przełomie lutego i marca, kolejnym przystankiem jest Monte Carlo – festiwal zaplanowany na 30 kwietnia – 10 maja 2026 roku. W harmonogramie klasycznie znajdziemy Main Event z wpisowym 5 300 euro, bogaty program side eventów, high rollery oraz kwalifikacje live i online, które pozwalają zakwalifikować się za ułamek standardowego buy‑inu.
EPT pozostaje najbardziej prestiżową trasą turniejową na Starym Kontynencie. Dla wielu graczy z Polski, Niemiec czy Czech Monte Carlo jest naturalnym kolejnym krokiem po przetarciu się na festiwalach w Rozvadovie czy lokalnych seriach. PokerStars konsekwentnie buduje też most między online a live, oferując satelity do EPT w swoim kliencie. Zwiększa w ten sposób różnorodność fieldów i otwiera drzwi do gry o sześciocyfrowe wygrane dla graczy z mniejszym bankrollem.
Rozkwit „drugiego szeregu” festiwali
Nie tylko „wielka trójka” (WSOP Europe, EPT, King’s główne serie) przyciąga uwagę europejskiej sceny. Kalendarze eventowe serwisów takich jak LifeOfPoker czy MainEventTravel pokazują gęstą siatkę mniejszych, ale coraz lepiej zorganizowanych festiwali w Belgii, Holandii, Irlandii czy Francji. Przykładem są m.in. NutsR Live w Namur czy kolejne odsłony Dutch Classics. Ich znakiem rozpoznawczym są przystępne buy‑iny (często w okolicach 200–400 euro) przy gwarantowanych pulach na poziomie 100–300 tysięcy euro oraz formaty mystery bounty, które w ostatnich latach szturmem zdobyły live poker.
Dla regularsów to wygodna możliwość budowania próby turniejowej i bankrolla bez konieczności gry wyłącznie w high‑rollerach. Dla rekreacyjnych zaś to szansa na „prawdziwy festiwal” w odległości jednego lotu z większości europejskich stolic. Trend jest jasny: po pandemicznym spowolnieniu live poker w Europie wszedł w fazę pełnego ożywienia. Operatorzy prześcigają się w oferowaniu nowych marek, lepszych struktur i wyższych gwarancji – często w pakiecie z atrakcyjną lokalizacją turystyczną.









